Zapłaci grzywnę, straci rewolwer
Łotysz, który w ubiegłym roku wdarł się na dach hotelu w Warszawie, został skazany za naruszenie miru domowego. Przekonywał, że chciał sfotografować z dachu panoramę miasta.
– Sąd uwzględnił wniosek o skazanie bez przeprowadzenia rozprawy i wydał wyrok zgodny ze złożonym przez prokuratora wnioskiem – mówi „Rzeczpospolitej” prok. Piotr Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Za naruszenie „miru domowego”, bo tak prawnie zakwalifikowano podstępną eskapadę rosyjskojęzycznego Łotysza Ernestsa R. do zamkniętej strefy hotelu oraz za nielegalne posiadanie broni, 27-latek został ukarany grzywną w łącznej wysokości 2 tys. zł i przepadkiem rewolweru.
Chodzi o opisywane przez „Rz” zdarzenie z 25 kwietnia ubiegłego roku, które postawiło na nogi służby – policję oraz ABW. Jak pisaliśmy, rosyjskojęzyczny Łotysz Ernests R. mieszkający w Rydze, przyjechał do Polski, zaparkował swoje Renault Trafic w centrum stolicy, przy ulicy Marszałkowskiej i udał się do Warsaw Presidential Hotel (dawny Marriott).
Przemieszczał się po budynku, dostał się na najwyższą kondygnację wieżowca, przemknął pod drzwi zamkniętej dla gości strefy – z wejściem na...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)