Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

System też tworzy przestępców

07 lutego 2026 | Plus Minus | Michał Chudoliński
„Dziki Zachód był przestrzenią, w której ludzie zabijali się z błahych powodów, a w Nowym Meksyku nie istniał realny porządek prawny”. Na zdjęciu kadr z serialu „Billy the Kid”
autor zdjęcia: David Brown/MGM+
źródło: Rzeczpospolita
„Dziki Zachód był przestrzenią, w której ludzie zabijali się z błahych powodów, a w Nowym Meksyku nie istniał realny porządek prawny”. Na zdjęciu kadr z serialu „Billy the Kid”
źródło: Rzeczpospolita

Przy okazji premiery drugiego sezonu serialu „Billy the Kid” na Viaplay jego twórca, odpowiedzialny także za „Wikingów”, opowiada o słynnym banicie z Dzikiego Zachodu, a także zmianach, jakie zachodzą w branży.Rozmowa z Michaelem Hirstem, scenarzystą i producentem

Pisał pan o monarchach („Elizabeth”), dynastiach („Dynastia Tudorów”), kulturach wojowników („Vikingowie”), a teraz o banicie. Czy „Billy the Kid” to dla pana domknięcie długiego projektu opowiadania o tym, jak rodzi się władza – nie w instytucjach, lecz w historiach, które ludzie opowiadają sami o sobie?

Muszę przyznać, że w tym wypadku motywacja była całkowicie osobista, a nie ideologiczna czy wynikająca z jakiegoś świadomie zaplanowanego projektu. Prawda jest taka, że po sukcesie „Wikingów” zgłaszali się do mnie różni producenci z pytaniem, co chciałbym zrobić dalej. Odpowiedziałem wtedy bez wahania: napisać western. Jako dziecko uwielbiałem westerny oglądane w telewizji. Michael Wright z MGM+ powiedział: „Dobrze, możesz napisać western. Ale o czym?”. Odpowiedź była natychmiastowa: jedyną postacią, o której chcę pisać, jest Billy the Kid. Byłem nim obsesyjnie zafascynowany jako dziecko. Dorastałem na północy Anglii – możliwie najdalej od Nowego Meksyku – a mimo to w jakiś trudny do wyjaśnienia sposób utożsamiałem się z Billym. Gdy miałem 6 czy 7 lat, codziennie biegłem do szkoły ponad półtora kilometra. Żeby nie myśleć o zmęczeniu, wyobrażałem sobie, że nie biegnę, tylko galopuję na białym koniu, ścigany przez Pata Garretta i jego ludzi. W mojej głowie byłem Billym Kidem. Ta fascynacja nigdy mnie do końca nie opuściła. Dlatego pomyślałem, że warto...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13397

Wydanie: 13397

Zamów abonament