Człowiek demokratyczny: kim jest, kim może się stać
W drugiej połowy XVIII wieku we Francji świat stałości odchodził w przeszłość. Jego miejsce zastępowała nowa, płynna rzeczywistość. Zmiana, a nie trwanie, zdawała się teraz naczelną zasadą bytu.
Ale historia! Podobno napisał pan arcydzieło!”, miał powiedzieć Tocqueville’owi jego zaskoczony wydawca, Charles Gosselin. W rzeczy samej, publikacja pierwszego tomu „O demokracji w Ameryce” okazała się niemałym sukcesem, a pierwszy nakład książki, obliczony na ostrożne pięćset, a może siedemset egzemplarzy, rozszedł się nadspodziewanie szybko. Sam Gosselin był przekonany, że dzieło młodego arystokraty nie zyska szerokiego kręgu odbiorców i podobno nawet nie kłopotał się czytaniem rękopisu. Tymczasem, zanim Tocqueville zdołał napisać drugi tom, pierwszy miał jeszcze sześć wznowień.
Pojawienie się książki nie tylko odnotowały najważniejsze francuskie gazety („Journal des débats”, „Gazette de France”, „L’ami de la religion et du roi”, „Le Constitutionnel”, „Le Temps”, „Revue républicaine”, „Revue européenne”), ale na łamach niektórych z nich toczyły się również dotyczące jej polemiki („Les Débats” i „Le National”). W zdecydowanej większości były to recenzje pozytywne, chwalące intelektualny rozmach autora oraz jego przenikliwe obserwacje dotyczące społeczeństwa amerykańskiego.
Alexis de Tocqueville stał się w ten sposób jedną z bardziej rozchwytywanych postaci paryskich salonów. Chateaubriand miał wprowadzić młodego Tocqueville’a do towarzystwa pani Récamier „w taki sposób, by ludzie niepiszący stali się moimi wielkimi...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
