Chyba nie umiemy już w proste i punkowe piosenki
Obserwując naszą rzeczywistość społeczno-polityczną, myślę, że pod wieloma względami doszliśmy do ściany i trzeba wybierać. Choć niektórzy już wybrali aż za bardzo. Stąd brak znaku zapytania w tytule albumu „Za kim idziesz”.Rozmowa z Ignacym Wolandem, muzykiem zespołu Hańba!
W styczniu ukazała się wspólna płyta zespołu Hańba! i Hioba Dylana zatytułowana „Za kim idziesz”. Wielu słuchaczy wasz wspólny projekt odebrało zapewne jako coś naturalnego. Jednak choć łączy was instrumentarium w postaci bandża i zamiłowanie do akustycznych brzmień, to muzycznie są to raczej odległe światy. Czy gdy przystępowaliście do nagrania płyty, towarzyszyły wam jakieś obawy o efekt, czy raczej wiedzieliście od razu, że to wypali?
Jasne, że były obawy. To, że entuzjastycznie reagowaliśmy na twórczość Hioba, jak i fakt, że on również naszą muzykę lubił, wcale nie oznaczało, że się dobrze dogadamy w procesie twórczym. Znaliśmy swoją muzykę, ale zwyczajnie nie znaliśmy się dobrze nawzajem. Głębsza znajomość zawiązała się dopiero na etapie wspólnego tworzenia utworów.
Ale bywało, że dzieliliście scenę. Pamiętam koncert w klubie VooDoo w Warszawie chyba po wydaniu płyty „Kryzys”, który poprzedzał właśnie Hiob Dylan.
Tak, to była jedna z trzech takich sytuacji dzielenia sceny. Kluczowy był jednak koncert w warszawskiej Hydrozagadce w kwietniu 2022 r. Zarówno Hioba, jak i nas zaprosili na swoje urodziny bikiniarze z Criminal Tango. I podczas tych urodzin nieco się Hiobowi wepchnęliśmy na scenę, informując jedynie przed koncertem, że chcemy razem z nim wykonać Polskę B.
Utwór emblematyczny dla...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
