Jedna litera nie wystarczy, żeby odróżnić od siebie znaki
Znaki GERDIN i VERDIN są na tyle podobne, że mogą mylić klientów leków – uznał Naczelny Sąd Administracyjny.
Przedmiotem sporu, który doprowadził do wydania wyroków przez NSA, był sprzeciw wobec zgłoszenia znaków towarowych GERDIN oraz GERDIN MAX, przeznaczonych m.in. dla preparatów farmaceutycznych. Sprzeciw oparto na zarzucie ryzyka konfuzji, czyli możliwości wprowadzenia odbiorców w błąd, ze względu na podobieństwo do wcześniej zarejestrowanych znaków VERDIN (w tym Verdin, Verdin Extra, Verdin Fix), używanych dla towarów z tej samej kategorii.
Urząd Patentowy RP uznał sprzeciw za zasadny. Po złożeniu wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy Urząd uchylił jednak tę decyzję w całości, a następnie wydał nowe rozstrzygnięcie, w którym oddalił sprzeciw jako bezzasadny. Ostatecznie UP uznał, że różnica w postaci odmiennej pierwszej litery („G” vs „V”) wyklucza istotne podobieństwo znaków. Sprawa trafiła...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)