Negocjacje znowu zakończone klapą
W Genewie Kreml nie ustąpił ze swoich terytorialnych żądań. Teraz Ukraina szykuje się do odparcia kolejnego zmasowanego uderzenia powietrznego Rosjan.
– Oni tradycyjnie po każdej rundzie rozmów dokonują dużego nalotu, niezależnie od ich wyniku. Przerywają ataki na same rokowania, bo nie chcą nimi rozzłościć Trumpa – wyjaśnia jeden z ukraińskich dowódców.
Ukraińska obrona działa w coraz trudniejszych warunkach, bowiem brakuje pocisków do systemów obrony powietrznej. W Kijowie się obawiają, by gniew amerykańskiego prezydenta z powodu kolejnych nieudanych rokowań nie spadł na nich. Całkowite odcięcie od dostaw pocisków z USA postawiłoby Ukrainę w bardzo trudnym położeniu.
Ukraina nie oddaje ziemi
– Rozmowy w „grupie wojskowej” były konstruktywne. (…) Co się tyczy politycznej (…) to widzimy, że jest postęp, ale póki co pozycje (stron) są różne, rozmowy nie były proste – podsumował dwudniowe (wtorek i środa) spotkanie w Genewie prezydent Wołodymyr Zełenski.
Delegacje podzieliły się na dwie części. Jedna omawiała wojskowe problemy związane z ewentualnym zawieszeniem broni: procedury działania, regulaminy obserwatorów etc. Ale też udział przedstawicieli USA w monitoringu zawieszenia broni. Wojskowi z obu stron porozumiewali się w Genewie bez problemów, tylko nie wiadomo po co. Nie dogadała się bowiem druga grupa, „polityczna”, zajmująca się warunkami...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
