Wciąż za mało kobiet w zarządach
W połowie 2026 r. największe spółki z GPW powinny spełnić wymóg co najmniej 33-proc. udziału kobiet we władzach.
Finanse, sprzedaż detaliczna, nieruchomości oraz nowe technologie – w tych czterech sektorach widać największe zróżnicowanie płci w zarządach i władzach nadzorczych dużych spółek. Tak dowodzi najnowsza analiza 30% Club Poland (inicjatywy społecznej na rzecz zwiększania różnorodności we władzach spółek), która objęła 140 największych spółek giełdowych. Chociaż zdecydowana większość z nich podlega zapisom dyrektywy Women on Boards, która zakłada co najmniej 33 proc. odsetek kobiet we władzach, to na koniec 2025 r., kobiety stanowiły tam niespełna jedną piątą (19,9 proc.) zarządów i rad nadzorczych.
Ubiegły rok, gdy ten udział zwiększył się o 1,5 pkt. proc., był co prawda okresem przyspieszonego wzrostu różnorodności płci we władzach wielu spółek, lecz i tak zmiana była zbyt powolna, jak na wymogi regulacyjne. Według analizy, na razie co piąta badana spółka miała przynajmniej 30-procentowy udział kobiet we władzach, który – zgodnie z teorią tzw. masy krytycznej – zapewnia mniejszości pewien wpływ na większość.
Szkodliwy poślizg
– Mimo licznych działań edukacyjnych i społecznych oraz opóźnienia w implementacji...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
