Akcja „N”: jak Armia Krajowa prowadziła wojnę psychologiczną
Zorganizowana przez Biuro Informacji i Propagandy AK kampania dezinformacyjna skierowana do Niemców stanowiła przykład nowoczesnej walki zbrojnej – bez wystrzału. Jej celem było podkopanie morale okupanta i zachwianie wiary w potęgę III Rzeszy. Już za dwa tygodnie...
W Warszawie, Krakowie, Lublinie i Radomiu – w biurach, warsztatach i fabrykach pracujących dla Wehrmachtu – słychać było tylko stukot maszyn i pospieszne oddechy niemieckich nadzorców. Wojna z Rosją pożerała wszystko: stal, benzynę, ludzi i sen. Żadne święta nie istniały. Niemcy od miesięcy kazali pracować bez wytchnienia, odpoczynku, świętowania.
A jednak rankiem 1 maja 1942 r. coś poszło nie tak. Produkcja w dziesiątkach fabryk nagle stanęła. W „Ursusie”, gdzie montowano czołgi i pojazdy pancerne, robotnicy odłożyli narzędzia. W olbrzymich warsztatach kolejowych w Pruszkowie – dziewięć tysięcy ludzi zniknęło z hal. Biura chaotycznie meldowały, telefony dzwoniły bez końca. Nikt nie rozumiał, co się dzieje.
Dzień wcześniej do 209 fabryk i zakładów dotarł okólnik z autentycznym nagłówkiem niemieckiego Urzędu Pracy, podpisany nazwiskiem gubernatora dystryktu warszawskiego Ludwiga Fischera. Wyglądał i brzmiał wiarygodnie, bez zarzutu. Informował, że wszyscy robotnicy zatrudnieni w zakładach pracujących dla Wehrmachtu mają prawo do pełnopłatnego dnia wolnego z okazji narodowo-socjalistycznego święta Rzeszy. Tyle że... był to fałszywy dokument.
W rzeczywistości wyszedł z konspiracyjnej drukarni Związku Walki Zbrojnej. Zaledwie garść ludzi z Biura Informacji i Propagandy –...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)



