Droga, która już nie istnieje
Uznany eksplorator, odkrywca źródła Amazonki, który w wielobarwnej podróży życia przez pięć dekad poszukiwał osobliwości ginących cywilizacji, konfrontuje istotę podróżowania na przestrzeni ostatniego półwiecza.
Kiedy wracam myślami do początków mojego wojażowania, uświadamiam sobie, jak bardzo świat, w którym dzisiaj się poruszamy, różni się od tego sprzed pół wieku. Podróżowanie, jakie znałem na przełomie lat 60. i 70., należało do innego wymiaru. Glob był większy nie tyle geograficznie, ile mentalnie. I nie dlatego, że miał więcej kilometrów, lecz dlatego, że stawiał opór. Był bardziej szorstki i mniej dostępny. Odległości mierzyło się czasem, wysiłkiem i niepewnością. Obecnie następuje „kurczenie się” świata. Zjawisko to w fachowej literaturze nazwano „kompresją czasu i przestrzeni”. Pod wpływem postaw konsumpcyjnych i komercjalizacji życia zanikają: gościnność, wartości oraz wyższe ideały.
Podróżowanie pół wieku temu
Przewodniki były lakoniczne, a relacje innych globtroterów miały wartość niemal legendarną. Wiedza krążyła ustnie, w listach, w opowieściach przy stole. Każda wyprawa była w jakimś sensie eksperymentem. Samolot był luksusem dostępnym nielicznym. Dominowały pociągi, autobusy, statki towarowe, ciężarówki, a nierzadko własne nogi. Brakowało rezerwacji, rozkładów jazdy, gwarancji, natomiast zapewnione były niewygody, zmęczenie i ryzyko. Podróżnik musiał polegać na własnym rozsądku, intuicji i umiejętności obserwacji. Wojażowanie nie było...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)



