Rząd stawia na projekty cywilizacyjne
Udawałbym, gdybym mówił, że jestem w tej chwili tylko legislatorem – mówi „Rzeczpospolitej” Maciej Berek, minister ds. wdrażania polityki rządu.
Co realnie odróżni zapowiedziane w środę na GPW przez premiera Donalda Tuska „turboprzyspieszenie” od samej narracji o nim?
Nie tylko makroekonomia, sprawność procesów, ale także żebyśmy umieli odsiać to, co jest istotne i skupić się na projektach, dzięki którym będziemy mogli dokonywać zmian cywilizacyjnych, gospodarczych, inwestycyjnych i odróżnić je od tych, które też są potrzebne, ale może w drugiej albo trzeciej kolejności
I od tego jest Rada Przyszłości powołana w ubiegłym tygodniu?
Tak. Rada Przyszłości ma być gremium, które we współpracy z ministrem Andrzejem Domańskim wskaże obszary wymagające zmian. Jeżeli ta grupa ekspertów będzie potrafiła powiedzieć, gdzie potrzebne są decyzje, to ja jestem do dyspozycji, żeby sprawnie poprowadzić proces legislacyjny w tych obszarach. Tak jak przez poprzedni rok mówiliśmy, że projekty deregulacyjne mają „pierwszeństwo przejazdu” – tak teraz będą to projekty przyszłościowe, cywilizacyjne, gospodarcze, inwestycyjne.
Deregulacja 1.0 została zamknięta. Co uważa pan za realny sukces, a co było punktową korektą w różnych zmienianych obszarach?
Deregulacja 1.0 jest zamknięta i niezamknięta zarazem. Wręczę panu, jako pierwszemu, świeży raport podsumowujący ten etap prac. Dostałem...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
