Wyprodukowane w (podzielonej) Europie
W przeciwieństwie do wielu pomysłów firmowanych przez Brukselę idea „Made in Europe” jest i słuszna, i zrozumiała. Co więcej, w obecnej sytuacji geopolitycznej raczej łatwa do „sprzedania” wyborcom. Mimo to prawdopodobnie nie spełni pokładanych w niej nadziei.
Koncepcja, będąca częścią aktu o przyspieszeniu rozwoju przemysłu (IAA), którego szczegóły mamy poznać za tydzień, wydaje się prosta. Jeśli firmy działające w sektorach uznanych przez Komisję Europejską za kluczowe, w tym motoryzacyjnym czy energii odnawialnej (m.in. produkcja paneli fotowoltaicznych i turbin wiatrowych), będą chciały zarabiać w Europie na publicznych kontraktach, ich produkty mają powstawać na miejscu.
Wdrożenie tej zasady ma sprawić,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)