Kwestię neosędziów rozwiąże czas
Z orzecznictwa ETPC wynika, że każdy, kto traci stanowisko w sądownictwie, ma prawo do rzetelnego procesu sądowego. A projekt ustawy praworządnościowej przewiduje złożenie z urzędu grupy sędziów z mocy ustawy, gwarantując symboliczną możliwość odwołania – mówi dr Janusz Roszkiewicz z Uniwersytetu Warszawskiego.
W czwartkowym wyroku Simoncini przeciwko San Marino Europejski Trybunał Praw Człowieka stwierdził, że usunięcie sędziego z urzędu z powodu wady w powołaniu rady sądownictwa jest sprzeczne z Konwencją o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Jakie to orzeczenie ma implikacje dla Polski i problemu tzw. neosędziów powołanych z udziałem wadliwie ukształtowanej Krajowej Rady Sądownictwa?
Wyrok zapadł na skutek rozpatrzenia skargi sędziego, który został usunięty z urzędu z powodu wady prawnej jego nominacji. Mianowicie został powołany na wniosek nieprawidłowo ukształtowanej Plenarnej Rady Sądownictwa (CGP). Przy czym wadliwość ta miała trochę inną naturę niż ta, która dotyczy naszej Krajowej Rady Sądownictwa.
Czy była poważniejsza niż u nas?
Wręcz przeciwnie. Tam spór nie dotyczył wpływu władzy ustawodawczej na wybór członków CGP, lecz tego, czy mogą w nim zasiadać wyłącznie sędziowie powołani na czas nieokreślony, czy także sędziowie powołani na 3-letni okres próby (stanowiący w San Marino odpowiednik naszych asesorów sądów powszechnych). W pewnym momencie zwyciężyła interpretacja, że nie ma ku temu przeszkód i sędziowie na próbę weszli w skład rady. Później jednak ten spór postanowił jednoznacznie przeciąć parlament, przyjmując ustawę, w której stwierdził, że...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)