Samolot-manta zwiastuje podniebną rewolucję
Horizon Evo będzie dwupokładowy i ma spalać o 30 proc. mniej paliwa niż klasyczne odrzutowce. Amerykańska firma Natilus zdobyła nowe finansowanie i przyspiesza certyfikację konstrukcji, która ma rzucić wyzwanie gigantom.
Amerykańska firma z San Diego zmodyfikowała właśnie głośny projekt swojego samolotu, dodając kolejny pokład. Zmiana została wprowadzona po konsultacjach z Federalną Administracją Lotnictwa (FAA) oraz globalnymi liniami lotniczymi współpracującymi ze spółką. Nowe rozwiązania mają zwiększyć praktyczność konstrukcji, ułatwić budowę i eksploatację, a jednocześnie poprawić komfort oraz bezpieczeństwo pasażerów.
– Nie budujemy po prostu samolotów. Przekształcamy przyszłość lotnictwa, wychodząc poza ograniczenia konstrukcji rura–skrzydło i fundamentalnie zmieniając sposób transportu ludzi i towarów – powiedział Aleksey Matyushev, współzałożyciel i prezes Natilusa. – Dzięki nowemu finansowaniu i wzmocnieniu zespołu jesteśmy w silnej pozycji, by wprowadzić na rynek rodzinę samolotów blended-wing, rozbijając duopol Boeinga i Airbusa oraz wnosząc potrzebne innowacje do branży.
Założony w 2016 r. start-up tworzą specjaliści z takich firm jak Boeing, General Atomics, Northrop Grumman, Skunk Works, SpaceX...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
