Wybory bez drugiej tury
PiS ma już kandydata na premiera, to Przemysław Czarnek. Jarosław Kaczyński zakłada, że cała prawica przyjmie go z radością. W Hali Sokoła ten entuzjazm było już widać.
Sobota, krakowska Hala Sokoła. Przemawia Przemysław Czarnek, ogłoszony przed chwilą przez Jarosława Kaczyńskiego kandydatem PiS na premiera. W niewielkiej, historycznej sali panuje nieprawdopodobny ścisk. Po długim wystąpieniu Czarnek robi sobie jeszcze zdjęcia ze zwolennikami PiS, a prezes Kaczyński szybko się ulatnia. Jest wyraźnie zadowolony, na korytarzu rzuca krótko o przemówieniu Czarnka: – Świetne, ogień po prostu, wybuchł pożar. Ale jaki dobry pożar! – mówi szybko do Łukasza Jankowskiego z Radia Wnet i wybiega na posiedzenie Komitetu Politycznego PiS, które zaczyna się od razu po spotkaniu w Hali Sokoła.
Szeroki uśmiech prezesa nie może dziwić. W sobotę PiS skupił na sobie uwagę wszystkich, a spekulacje, kto zostanie kandydatem na premiera, zataczały tak szerokie kręgi, że pogubili się w nich nawet sami politycy PiS – także ci naprawdę wysokiej rangi. Dlaczego jednak Kaczyński wybrał swój „pistolet”, jak w kuluarach nazwał Czarnka jeden z partyjnych liderów?
Zmobilizuje prawicę?
Hala Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” to miejsce dla PiS niemal mityczne. Tu Kaczyński ogłosił kandydatów w wyborach prezydenckich: Andrzeja Dudę i Karola...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
