Operacja na otwartym skarbcu
– Zrobimy bardzo duży zysk niestandardowymi metodami, nie uszczuplając rezerw – tak prezes NBP Adam Glapiński wyjaśniał „trik”, który miałby umożliwić finansowanie programu polski SAFE 0 proc. Pojawiają się jednak pytania.
– Niczego konkretnego nie zapowiedziałem – zastrzegał podczas zeszłotygodniowej konferencji prasowej Glapiński. Był wyraźnie podirytowany spekulacjami na temat możliwych działań NBP w ramach „SAFE 0 proc.”, mimo że oficjalna, wspólna konferencja z głową państwa to okoliczności sprzyjające budowaniu domysłów, gdy szczegółów brakuje. – Najpierw z koncepcjami muszą zapoznać się rząd i prezydent – zaznaczał szef NBP. Kilkukrotnie podkreślał natomiast, że rezerwy dewizowe kraju nie zostaną zmniejszone.
Mimo wszystko obraz planu lekko się klaruje. Doradca ekonomiczny prezydenta Nawrockiego Leszek Skiba przedstawił kalkulacje zakładające dwa warianty działania: sprzedaż i natychmiastowy odkup części złota, albo rewaluację księgową, czyli zabieg polegający na zaksięgowaniu obecnie „papierowych” zysków na zasobach złota, bez fizycznej transakcji. Skutkiem obu NBP wykazałby bardzo wysoki zysk, który – zgodnie z obecnymi przepisami– w 95 proc. trafiłby do budżetu państwa.
Znaki zapytania
Według Skiby, w pierwszym roku zysk na takiej operacji miałby wynieść 60 mld zł, a w kolejnych latach łącznie kwota możliwa do uzyskania dochodziłaby do 185 mld zł „z potencjałem wzrostu przy rosnących cenach złota”.
Te zapowiedzi nadal rodzą jednak wiele znaków zapytania. Po pierwsze: co do sposobu przeprowadzenia ewentualnej sprzedaży i kupna złota....
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
