W Rosji pytają, kto będzie następny po Iranie
Konflikt USA z Iranem chwilowo pomaga Kremlowi, ale w rosyjskich elitach narasta strach. W otoczeniu Putina pada pytanie: czy w skrajnym przypadku użyjemy broni atomowej?
Na pierwszy rzut oka Władimir Putin na konflikcie Izraela i USA z Iranem zyskuje. Indie wracają do zakupu rosyjskiej ropy, zwiększa się w tym zakresie zależność Chińczyków od Rosji (kupowali lwią część irańskiej ropy), cena sprzedawanego z dużą zniżką z powodu sankcji rosyjskiego surowca może wzrosnąć, zasilając tym samym budżet Kremla. Rosyjski dyktator próbuje wycisnąć z tego konfliktu jak najwięcej i zagroził ostatnio, że w najbliższym czasie może nagle wstrzymać dostawy gazu (głównie chodzi o LNG) do Europy, przenosząc i kierując surowiec na bardziej opłacalne w tym momencie dla Rosji rynki. Wcześniej pojawiały się też doniesienia o przetransportowaniu do Rosji części zapasów złota z irańskiego Banku Centralnego.
Wojna na Bliskim Wschodzie postawiła pod dużym znakiem zapytania przyszłe dostawy nad Dniepr pocisków do systemów obrony przeciwlotniczej Patriot i innego niezbędnego dla armii ukraińskiej amerykańskiego uzbrojenia. Nie jest tajemnicą, że wojna z Iranem oraz wsparcie Izraela są priorytetem dla Stanów Zjednoczonych i tam w pierwszej kolejności...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)