Co Polska wiedziała o ataku na Iran
Zarówno przedstawiciele rządu, jak i prezydenta podkreślają, że mieli informacje o możliwym uderzeniu sił USA i Izraela.
Tuż przy Białym Domu jednego popołudnia odbyły się dwie konferencje prasowe dwóch ważnych polskich polityków. Najpierw szefa Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta Marcina Przydacza, później wicepremiera i szefa Ministerstwa Obrony Narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza. Obydwaj uczestniczyli kilkadziesiąt minut wcześniej w ceremonii wręczenia pośmiertnego odznaczenia dla sierżanta sztabowego Michaela Ollisa, który zginął w Afganistanie, zasłaniając własnym ciałem kpt. Karola Cierpicę w trakcie ataku talibów.
Dla Polski Iran też się liczy – w wielu kontekstach: bezpieczeństwa naszych obywateli na Bliskim Wschodzie, dozbrajania armii z unijnego funduszu SAFE, relacji z Waszyngtonem. Ale pytanie zasadnicze jest jedno: czy Polska wiedziała wcześniej, że Iran zostanie zaatakowany?
Dokładny termin
W Waszyngtonie pytamy o to posiadającego najlepsze z całego gabinetu Donalda Tuska relacje z USA wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza. – Te informacje, które dostawaliśmy, oczywiście wskazywały, że do takiego działania dojdzie i tutaj jesteśmy w bardzo dobrym kontakcie z sojusznikami. Bardziej niż informacje tylko i wyłącznie przekazywane przez stronę...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
