IPO, delistingi, private markets. Dokąd uciekają polskie spółki?
Dziewięć lat z rzędu więcej spółek opuszcza giełdę, niż na nią wchodzi. W ciągu dekady GPW straciła netto 149 emitentów, chociaż WIG urósł o ponad 100 proc. Zderzenie tych liczb było punktem wyjścia do debaty o kondycji polskiego rynku kapitałowego.
Diagnozę postawił Mirosław Kachniewski, prezes Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych. – Siedzi tutaj siedmiu facetów, wydają się całkiem inteligentni, i tak myślą: podnieśliśmy cenę, obniżyliśmy jakość i produkt przestał się sprzedawać. Co poszło nie tak? – ironizował. Jego zdaniem kluczowy stał się koszt przejrzystości informacyjnej, czyli różnicy między prowadzeniem biznesu przy otwartej kurtynie a poza giełdą. – Ta różnica w ostatnich latach wzrosła dramatycznie – stwierdził Mirosław Kachniewski.
Jakość, którą spółka za tę cenę kiedyś dostawała dzięki giełdzie, to przede wszystkim dostęp do kapitału. Dziś tego argumentu już nie ma. – Jeżeli w ciągu ostatnich 10 lat cały rynek pozyskiwał poniżej miliarda euro średnio na rok, to widać, że spółki, nawet te giełdowe, wolą pójść do banku, bo jest łatwiej, szybciej i taniej – mówił Kachniewski.
GPW: ekosystem do przebudowy
Michał Kobza z zarządu GPW przyznał, że ekosystem ukształtowany przez ostatnie 20 lat „działa, ale nie działa dobrze". Wskazał kilka warstw problemu: niedojrzałość spółek myślących o giełdzie jako opcji finansowania, strukturę bazy inwestorów oraz niedostatecznie rozwinięty krajowy kapitał instytucjonalny.
– W Polsce sprzedają się IPO, jeśli są powyżej 100 mln euro – tam zaangażowana jest zagranica....
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
