Rekordy branży lotniczej to nie meta. To dopiero początek
Przed polskim lotnictwem kolejne lata dynamicznego rozwoju, które wymagają jednak czegoś więcej niż tylko entuzjazm. Wymagają odpowiedzialnych decyzji regulacyjnych, mądrej legislacji, doskonałej współpracy cywilno-wojskowej i konsekwentnej realizacji strategii.
Kiedy patrzę na wyniki polskiego lotnictwa za 2025 r., nasuwa się jedno określenie: złota era. To nie jest marketingowa przesada, ale fakt wynikający z twardych danych. Jednak w biznesie, zwłaszcza w tak dynamicznym sektorze jak nasz, samozadowolenie jest najkrótszą drogą do porażki.
Dzisiejsze rekordy to nie linia mety – to bilet wstępu do gry o znacznie wyższą stawkę. Stawkę, którą jest zbudowanie odpornego, nowoczesnego i zrównoważonego systemu lotniczego na dekady. A także wizytówki Polski w Europie. Branża lotniskowa ma szansę stać się naszym wyróżnikiem, succes story i symbolem wzrostu polskiej gospodarki.
Rok 2025 zapisze się w historii jako czas bezprecedensowego rozkwitu. Polska branża lotnicza stała się jednym z niekwestionowanych motorów napędowych krajowej gospodarki. Liczby mówią same za siebie i warto je przytoczyć, by uświadomić sobie skalę zjawiska. W 2024 r. porty lotnicze w Polsce odnotowały wzrosty dwukrotnie wyższe niż średnia europejska. Już w pierwszym półroczu 2025 r. ruch pasażerski w Polsce rósł 3,5 razy szybciej niż na lotniskach Unii Europejskiej. Kulminacją tej dynamiki był wrzesień 2025 r., kiedy ruch lotniczy w Europie wzrósł o 3,6 proc. r/r, podczas gdy w Polsce aż o 13,2 proc. Tak imponujące tempo pokazuje, że Polska znajduje się...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
