To nie jest zwycięstwo Trumpa
Donald Trump, do spółki z Benjaminem Netanyahu rozpoczęli wojnę, której zakończenie uznali za sukces. Tyle że w istocie zwycięzcą w tej wojnie jest także Iran.
Donald Trump odtrąbił kolejny gigantyczny sukces, a jego otoczenie i admiratorzy nie ustają w zachwytach nad jego geniuszem strategicznym. Tyle że jeśli przyłożyć do tego miarę bardziej obiektywną, to okaże się, że do wielkiego sukcesu USA mają naprawdę daleko. Stany Zjednoczone wzięły udział w wojnie, w której korzyści odniósł wyłącznie Izrael, sformułowały nieadekwatne plany i zamiary, a na końcu próbują rakiem wycofać się z wojny i przekonują, że odniosły wielkie zwycięstwo.
Kłopot polega na tym, że więcej powodów do radości ma Iran niż USA (choć i one kilka korzyści z tej wojny odniosą). Zacznijmy jednak od ajatollachów. Oni przetrwali (i to jest już ogromny sukces), pokazali, że choć byli stroną...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)