Nadzieja dla zgorzkniałego narodu
Po 16 latach rządów Viktora Orbána Węgrzy są biedniejsi od Rumunów, mają najbardziej skorumpowany kraj w UE, a wielu boi się choćby wspomnieć głośno o tym, co leży im na sercu. Pytanie, czy w niedzielnych wyborach parlamentarnych odważą się postawić na inną opcję.
Choć to już przeszło dwa lata, ludzie w Bicske wciąż żyją w strachu. – Wynocha – strażnik nerwowo pokazuje ręką bramę wjazdową. – Do wyborów Orbán kazał nikogo tu nie wpuszczać – mówi ciszej, najwidoczniej przekazując mi coś na kształt poufnej informacji.
Chwilę wcześniej, z odległości jakichś stu metrów, patrzyłem na budynek, gdzie zaczął się skandal, który uruchomił lawinę mogącą 12 kwietnia obalić autorytarny reżim na Węgrzech. I zgasić nadzieję populistycznych nacjonalistów Ameryki i wielu krajów zjednoczonej Europy, że wystarczy iść w ślady Viktora Orbána, aby ostatecznie zgładzić liberalny, demokratyczny porządek na Zachodzie.
4 lutego 2024 r. portal 444.hu, jedno z ostatnich niezależnych mediów w kraju, na chwilę przebił się przez do tej pory szczelną skorupę chroniącą mechanizmy władzy. I pokazał coś mało budującego. Okazało się, że protokolarna prezydent Katalin Novák właśnie udzieliła amnestii dla Endrego Kónyi, wicedyrektora sierocińca w miejscowości Bicske 30 km na zachód od Budapesztu. Starał się on wymusić na dzieciach, aby wycofały oskarżenia o pedofilię szefa placówki, Jánosa Vásárhelyiego. Parę dni później inne niedobitki niezależnego dziennikarstwa, portale Direkt36 i Telex, ujawniły przemożną rolę Zoltána Baloga, głowy...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
