Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Nadzieja dla zgorzkniałego narodu

11 kwietnia 2026 | Plus Minus | Jędrzej Bielecki
– Szturmuję na rowerze armię – tak Péter Magyar mówił jeszcze dwa lata temu w wywiadzie dla „Rz”. Wtedy miał tylko garstkę współpracowników, dziś przewodzi partii prowadzącej w sondażach i jest o krok od odsunięcia Viktora Orbána od władzy
autor zdjęcia: REUTERS/Bernadett Szabo
źródło: Rzeczpospolita
– Szturmuję na rowerze armię – tak Péter Magyar mówił jeszcze dwa lata temu w wywiadzie dla „Rz”. Wtedy miał tylko garstkę współpracowników, dziś przewodzi partii prowadzącej w sondażach i jest o krok od odsunięcia Viktora Orbána od władzy

Po 16 latach rządów Viktora Orbána Węgrzy są biedniejsi od Rumunów, mają najbardziej skorumpowany kraj w UE, a wielu boi się choćby wspomnieć głośno o tym, co leży im na sercu. Pytanie, czy w niedzielnych wyborach parlamentarnych odważą się postawić na inną opcję.

Choć to już przeszło dwa lata, ludzie w Bicske wciąż żyją w strachu. – Wynocha – strażnik nerwowo pokazuje ręką bramę wjazdową. – Do wyborów Orbán kazał nikogo tu nie wpuszczać – mówi ciszej, najwidoczniej przekazując mi coś na kształt poufnej informacji.

Chwilę wcześniej, z odległości jakichś stu metrów, patrzyłem na budynek, gdzie zaczął się skandal, który uruchomił lawinę mogącą 12 kwietnia obalić autorytarny reżim na Węgrzech. I zgasić nadzieję populistycznych nacjonalistów Ameryki i wielu krajów zjednoczonej Europy, że wystarczy iść w ślady Viktora Orbána, aby ostatecznie zgładzić liberalny, demokratyczny porządek na Zachodzie.

4 lutego 2024 r. portal 444.hu, jedno z ostatnich niezależnych mediów w kraju, na chwilę przebił się przez do tej pory szczelną skorupę chroniącą mechanizmy władzy. I pokazał coś mało budującego. Okazało się, że protokolarna prezydent Katalin Novák właśnie udzieliła amnestii dla Endrego Kónyi, wicedyrektora sierocińca w miejscowości Bicske 30 km na zachód od Budapesztu. Starał się on wymusić na dzieciach, aby wycofały oskarżenia o pedofilię szefa placówki, Jánosa Vásárhelyiego. Parę dni później inne niedobitki niezależnego dziennikarstwa, portale Direkt36 i Telex, ujawniły przemożną rolę Zoltána Baloga, głowy...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13450

Wydanie: 13450

Zamów abonament