Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Węgrom po wyborach grozi polityczny pat

11 kwietnia 2026 | Plus Minus | Eliza Olczyk
Gdyby Viktor Orbán nie pożegnał się jednak z władzą, to po raz pierwszy będzie miał silną opozycję. Na zdjęciu premier Węgier podczas wiecu wyborczego 16 marca 2026 r.
autor zdjęcia: REUTERS/Marton Monus
źródło: Rzeczpospolita
Gdyby Viktor Orbán nie pożegnał się jednak z władzą, to po raz pierwszy będzie miał silną opozycję. Na zdjęciu premier Węgier podczas wiecu wyborczego 16 marca 2026 r.
źródło: Rzeczpospolita

Może być tak, że nieznacznie wygra Tisza, ale ponieważ Viktor Orbán zabetonował instytucje, obudował je kluczowymi ustawami, które można zmienić tylko mając większość konstytucyjną, to rząd Pétera Magyara będzie sparaliżowany. Po pół roku sfrustrowani sytuacją gospodarczą i brakiem rządzenia Węgrzy wyjdą na ulicę i powiedzą „Orbán wróć!”.Rozmowa z prof. Bogdanem Góralczykiem, politologiem, sinologiem, hungarystą

Wybory na Węgrzech rozpalają opinię europejską. Z sondaży wynika, że partia Pétera Magyara ma prawie milion wyborców więcej niż Fidesz, ale według portalu Politico i tak wygra Viktor Orbán. Czy to możliwe?

Jest takie stare powiedzenie – nieważne kto głosuje, ważne kto głosy liczy.

Tak było w dawno minionym systemie.

Systemy się zmieniają, a pewne mechanizmy nie. Na Węgrzech od 12 lat panuje demokracja nieliberalna. Ogłosił ją Viktor Orbán w lipcu 2014 r. Wiemy już z praktyki, że demokracja nieliberalna w praniu okazuje się autokracją, rządami jednoosobowymi. I z tym mamy na Węgrzech do czynienia, mimo że ten kraj należy do Unii Europejskiej i do NATO. Okazuje się, że instytucje nie potrafią poradzić sobie z takimi sytuacjami.

Jak do tego doszło, że Viktor Orbán zdobył władzę? Pamiętam taką słynną wypowiedź węgierskiego premiera z lewicy: „kłamaliśmy rano, nocą i wieczorem, żeby zdobyć władzę”. Czy to Węgrów zbrzydziło?

Powiedział to premier Ferenc Gyurcsány, lider Węgierskiej Partii Socjalistycznej na zamkniętym spotkaniu w 2006 r. Orbán wyprowadził wtedy, akurat było 50-lecie rewolucji 1956, ludzi na ulice i „podpalił” Budapeszt. Od tamtej pory Gyurcsány, choć kurczowo trzymał się stołka, był już „ustrzeloną...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13450

Wydanie: 13450

Zamów abonament