Popyt na mieszkania skoczył. Strach przed inflacją i wojną w Zatoce
W obawie o wzrost cen klienci ruszyli na zakupy mieszkań. Transakcje przyspiesza geopolityka i rosnąca inflacja. I na rynku pierwotnym, i na wtórnym można liczyć na rabaty, ale nie na spektakularne przeceny.
W marcu na siedmiu największych rynkach deweloperzy sprzedali 5,1 tys. mieszkań – wynika ze wstępnego odczytu Otodom Analytics. To 19-proc. wzrost w porównaniu ze wstępnymi wynikami z lutego i 40-proc. w porównaniu z tymi sprzed roku.
W całym I kw. deweloperzy sprzedali 12,7 tys. mieszkań. Niemal taki sam wynik osiągnęli w ostatnim kwartale ub.r. (ponad 12,8 tys.). – Ale w porównaniu z pierwszym kwartałem 2025 r. tegoroczny wynik jest lepszy o 51 proc. – podkreśla Katarzyna Kuniewicz, dyrektorka działu badań rynku w portalu Otodom.
Zwraca też uwagę na rekordowe poziomy rezerwacji mieszkań i wzrost popytu napędzanego z jednej strony strachem przed dalszymi podwyżkami cen, a z drugiej zakupami inwestycyjnymi dla członków rodziny. – Na rynku dominują nastroje niepewności, które wskazują na próbę ucieczki od inflacji i niepokój geopolityczny związany m.in. z wojną na Bliskim Wschodzie – mówi. – Najpewniej przyspiesza to decyzje o zakupie nieruchomości, które są traktowane jako bezpieczna przystań, bardziej stabilna niż akcje, obligacje, a nawet złoto.
Popyt na nowe M rośnie
W marcu po kredyty mieszkaniowe ustawiły się kolejki. Jak podaje Biuro Informacji Kredytowej, wnioskowało o nie 63,3 tys. osób, aż o 72...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)