Wyboista droga do Trybunału
Sąd pracy może przesądzić o statusie sędziego Trybunału Konstytucyjnego jako pracownika czy zasądzić przysługujące mu wynagrodzenie. Wątpliwe jednak, by mógł stwierdzić o konieczności dopuszczenia do orzekania.
Po tym, jak prezes Trybunału Konstytucyjnego, Bogdan Święczkowski nie dopuścił do orzekania czworga nowych sędziów TK: Marcina Dziurdy, Anny Korwin-Piotrowskiej, Krystiana Markiewicza i Macieja Taborowskiego, należy się spodziewać skorzystania przez nich z drogi sądowej. Przyznała to w rozmowie z „Rz” sędzia Anna Korwin-Piotrowska.
– Rozważam drogę sądową, ale jeśli chodzi o sferę stosunku pracowniczego. Stosunek służby sędziego TK ma dwie warstwy. Jedną publicznoprawną, która łączy sędziego z państwem i drugą, pracowniczą. Bo sędzia TK jest też pracownikiem Trybunału. W związku z tym uznaję, że droga sądowa również przysługuje w tym zakresie – mówi sędzia Korwin-Piotrowska.
Także sędzia Krystian Markiewicz pytany w piątek przez TVN24, czy pójdzie do sądu pracy, stwierdził, że „wszystkie karty są na stole” oraz że „będziemy bardzo konsekwentni w tym, by objąć urząd sędziowski w znaczeniu takim, by móc zacząć orzekać”.
Tyle tylko, że droga sądowa wcale nie jest taka oczywista. Zdaniem prof. Macieja Gutowskiego z UAM, możliwość skutecznej walki przed sądem o faktyczne objęcie urzędu będzie ograniczona.
Kazus Bagińskiej
– Mam ogromne wątpliwości co do istnienia w tej kwestii drogi cywilnej, bowiem nie występuje w tym przypadku równorzędność podmiotów. Stosunek łączący sędziego z Trybunałem ma charakter publicznoprawny obejmujący...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)