Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Wyboista droga do Trybunału

13 kwietnia 2026 | Prawo co dnia | Piotr Szymaniak Mateusz Mikowski

Sąd pracy może przesądzić o statusie sędziego Trybunału Konstytucyjnego jako pracownika czy zasądzić przysługujące mu wynagrodzenie. Wątpliwe jednak, by mógł stwierdzić o konieczności dopuszczenia do orzekania.

Po tym, jak prezes Trybunału Konstytucyjnego, Bogdan Święczkowski nie dopuścił do orzekania czworga nowych sędziów TK: Marcina Dziurdy, Anny Korwin-Piotrowskiej, Krystiana Markiewicza i Macieja Taborowskiego, należy się spodziewać skorzystania przez nich z drogi sądowej. Przyznała to w rozmowie z „Rz” sędzia Anna Korwin-Piotrowska.

– Rozważam drogę sądową, ale jeśli chodzi o sferę stosunku pracowniczego. Stosunek służby sędziego TK ma dwie warstwy. Jedną publicznoprawną, która łączy sędziego z państwem i drugą, pracowniczą. Bo sędzia TK jest też pracownikiem Trybunału. W związku z tym uznaję, że droga sądowa również przysługuje w tym zakresie – mówi sędzia Korwin-Piotrowska.

Także sędzia Krystian Markiewicz pytany w piątek przez TVN24, czy pójdzie do sądu pracy, stwierdził, że „wszystkie karty są na stole” oraz że „będziemy bardzo konsekwentni w tym, by objąć urząd sędziowski w znaczeniu takim, by móc zacząć orzekać”.

Tyle tylko, że droga sądowa wcale nie jest taka oczywista. Zdaniem prof. Macieja Gutowskiego z UAM, możliwość skutecznej walki przed sądem o faktyczne objęcie urzędu będzie ograniczona.

Kazus Bagińskiej

– Mam ogromne wątpliwości co do istnienia w tej kwestii drogi cywilnej, bowiem nie występuje w tym przypadku równorzędność podmiotów. Stosunek łączący sędziego z Trybunałem ma charakter publicznoprawny obejmujący...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13451

Wydanie: 13451

Spis treści

Gość „Rzeczpospolitej”

Zamów abonament