Rosja nie wykorzystuje blokady cieśniny Ormuz
Dla Kremla Wielkanoc to tylko pretekst. Do zawieszenia broni nad Dnieprem rosyjskiego dyktatora zmuszają ceny ropy i ukraińskie drony.
Toczący już piąty rok z rzędu wojnę z Ukrainą Władimir Putin ogłosił rozejm wielkanocny, do którego błyskawicznie dołączyły też władze w Kijowie. Dzięki temu prawosławni chrześcijanie nad Dnieprem zyskali (od godz. 16 w sobotę 11 kwietnia do końca niedzieli 12 kwietnia) półtorej doby spokojnego nieba, wolnego od dronów i rakiet balistycznych. Kreml zaś zyskał czas na oszacowanie strat, jakie ponosi obecnie rosyjska gospodarka z powodu ukraińskich ataków dronowych na infrastrukturę naftową oraz potencjalnego otwarcia cieśniny Ormuz.
Ukraina najwyraźniej postanowiła siłą zmusić Putina do przynajmniej tymczasowego rozejmu. W czwartek drony zaatakowały przepompownię naftową w Kraju Krasnodarskim. Wcześniej trafiły w terminal naftowy w Noworosyjsku, największy tego typu obiekt infrastruktury naftowej nad Morzem Czarnym, przez który Rosja dziennie pompowała 700 tys. baryłek ropy. Na początku kwietnia ukraińskie drony uszkodziły bałtyckie porty Ust-Ługa i Primorsk, dwukrotnie skurczając rosyjski eksport ropy naftowej przez...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)