Kto skorzysta na pożyczce dla Ukrainy?
Z 90 mld euro pożyczki dla Kijowa aż 60 mld ma być przeznaczonych na inwestycje w przemysł obronny i zakup uzbrojenia. Polskie firmy raczej nie będą wielkim wygranym, ale kilka z nich ma szansę zwiększyć eksport.
null
Te pieniądze mają trafić do broniącej się przed agresją Rosji Ukrainy do końca 2027 r. Decyzja Rady Unii Europejskiej zapadła już w grudniu ubiegłego roku, ale dopiero pod koniec kwietnia, na szczycie na Cyprze, na który po przegranych sromotnie wyborach nie dojechał premier Węgier Viktor Orbán, faktycznie została zatwierdzona. Jak informuje UE, „pożyczka będzie finansowana z pożyczek zaciąganych przez UE na rynkach kapitałowych i wspierana z budżetu Unii. Pożyczka stanie się wymagalna dopiero po wypłaceniu Ukrainie przez Rosję reparacji wojennych. Decyzję podjęto w ramach procedury wzmocnionej współpracy z udziałem 24 państw członkowskich”. W ten projekt nie angażują się Węgry, Słowacja i Czechy, a warunek wypłaty reparacji oznacza, że jej spłata może nigdy nie nastąpić.
Na co mają być przeznaczone te środki? 30 mld euro na wsparcie makroekonomiczne, a 60 mld euro na „wsparcie zdolności Ukrainy do inwestowania w zdolności przemysłu obronnego i zamawiania sprzętu wojskowego”.
Co ważne, te 60 mld euro ma zasilić głównie przemysł ukraiński i europejski. „Produkty związane...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
