Poczobut: Czułem, że nie jestem sam
Znamy mnóstwo opowieści o bohaterach walczących o Polskę w czasach, w których nie żyliśmy. Ta, za sprawą Andrzeja Poczobuta, dzieje się na naszych oczach.
null
Maciej Kalenkiewicz „Kotwicz”, Jan Piwnik „Ponury”, Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka”, Anatol Radziwonik „Olech”, Mieczysław Niedziński „Niemen”. To dowódcy AK i uczestnicy podziemia antykomunistycznego, walczący we wschodniej części przedwojennej Polski, oderwanej przez Związek Radziecki w 1939 r. Od wymienienia tych nazwisk Andrzej Poczobut w niedzielę na Zamku Królewskim rozpoczął swoje przemówienie. Nie przez przypadek.
W 2021 r. został aresztowany, a później przez reżimowy sąd na Białorusi skazany za „gloryfikację” żołnierzy AK i wysłany na osiem lat do łagru. Został wyciągnięty z kazamatów dyktatora po ponad pięciu latach w wyniku operacji służb specjalnych kilku państw (w trakcie której doszło do wymiany więźniów na granicy) oraz dzięki zaangażowaniu prezydenta USA Donalda Trumpa.
– Jestem tylko zwykłym człowiekiem, który, żyjąc w nieprzyzwoitych czasach, próbuje zachować się przyzwoicie. Tylko tyle i aż tyle – mówił Poczobut, odbierając z rąk prezydenta Karola Nawrockiego Order Orła Białego. Najwyższe odznaczenie...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
