Język ojczysty na maturze i w prawie
Od tego, co i jak powiemy, napiszemy oraz zrozumiemy, zależy los konkretnego człowieka odpowiadającego karnie za przestępstwo.
null
Trzymam kciuki za tegorocznych maturzystów i, jak co roku, zapraszam świeżo upieczonych absolwentów na studia prawnicze na Uniwersytet Jagielloński! Z prawnego punktu widzenia język polski to fundament. Oto trzy powody, dla których język polski i prawo karne idą ze sobą w parze, a wręcz są nierozłączne.
null
Prawo po polsku
null
Po pierwsze: kodeks karny to przepisy. Do kontaktu między sobą używamy języka i tak samo komunikujemy się w prawie karnym – za pomocą słów. Nowożytne prawo karne jest wyrażane w języku. W przepisie, czyli czymś, co zostaje nam przepisane, a więc przede wszystkim napisane. W Polsce piszemy prawo w naszym języku ojczystym. Zasada ta została unormowana w Zasadach techniki prawodawczej. § 7 ust. 2 pkt 2 rozporządzenia stanowi: „W ustawie należy unikać posługiwania się określeniami obcojęzycznymi lub zapożyczeniami, chyba że w dotychczasowym słownictwie polskim brak jest odpowiedniego określenia”.
Zamiast pisać „deepfake” – pojęcie w miarę zrozumiałe w oryginale – powinniśmy znaleźć jego odpowiednik w języku...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)