Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Zamachu majowego miało nie być

13 maja 2026 | Gość „Rzeczpospolitej” | Estera Flieger
autor zdjęcia: Adrian Grycuk
źródło: Rzeczpospolita

Pierwotne plany Piłsudskiego, czyli pokojowa manifestacja wsparta przez pułk ułanów i orkiestrę, runęły. Bardziej niż naiwność zgubiło go coś innego: politycy popełniają błędy, kiedy mają przekonanie, że są więksi niż w rzeczywistości – mówi prof. Andrzej Chwalba, autor książki „Maj 1926. Zamach, którego nie było”.

null

Czy książka „Maj 1926. Zamach, którego nie było” jest o III Rzeczpospolitej?

Nie było to moją intencją. Polityczna walka i język sto lat temu były brutalniejsze. Ale współczesne podziały zaszły za daleko.

W 1922 r. nastąpiło pęknięcie między obozem narodowym a piłsudczykami i lewicą. Zamordowanie prezydenta Gabriela Narutowicza było aktem założycielskim „II Rzeczpospolitej przemocy”. Rok później – po raz pierwszy rządziła wówczas koalicja Chjeno-Piasta – w Krakowie wojsko i policja spacyfikowały protestujących robotników.

Innym problemem ówczesnej debaty publicznej było to, że jej uczestnicy radykalnie zmieniali zdanie. Marszałek Sejmu Wojciech Trąmpczyński w 1920 r. – mimo tego, że był endekiem – porównywał powracającego z wyprawy kijowskiej marszałka Józefa Piłsudskiego do Aleksandra Macedońskiego i Napoleona, by sześć lat później w mocnych słowach odmawiać mu kompetencji i zasług.

Jak uniknąć pułapek prezentyzmu i banału, rozmawiając o wydarzeniach, które rozegrały się 12 maja 1926 r.?

Mówiąc o nich szczerze, uczciwie i tak, jak było.

Jak więc było?

Inaczej niż miało być. To dzieje pewnego przypadku. A właściwie było ich kilka. I o nich właśnie jest ta książka.

Bardzo ważne w tej historii są również relacje prezydenta...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13476

Wydanie: 13476

Spis treści

Gość „Rzeczpospolitej”

Zamów abonament