Referendum klimatyczne prezydenta? Nie myjmy młotkiem zębów
Gdy odpowiedź nie jest zero-jedynkowa, jak w przypadku polityki klimatycznej, referendum nie jest dobrym pomysłem. Ale Karol Nawrocki z góry założył, iż nie dojdzie ono do skutku – bo nie poprze go Senat. Zatem chodzi o to, żeby gonić króliczka, a nie żeby go złapać.Rozmowa z Prof. Jarosławem Flisem, socjologiem, znawcą systemów wyborczych
null
Prezydent Karol Nawrocki zapragnął rozpisania referendum w sprawie polityki klimatycznej Unii Europejskiej i zręcznie połączył to z cenami prądu. Wiadomo, że to referendum nie dojdzie do skutku, bo inicjatywę musiałby poprzeć Senat, w którym większość ma koalicja rządząca, a ta już skrytykowała inicjatywę głowy państwa. Zatem co się kryje za pomysłem prezydenta?
Wszystkie referenda są inicjatywami politycznymi i w tym wypadku jest tak samo. Samo w sobie to nic złego. Gorzej, że referendum to jest syreni śpiew demokracji – marzenia dla jednych, ale dla drugich pomysł na postawienie politycznej konkurencji w sytuacji, z której będą mieli tylko dwa wyjścia: złe lub gorsze. Jednak nawet inicjatorzy o zwykłych intencjach powinni się dobrze zastanowić, czy naprawdę chcą, by ich pomysł został zrealizowany. Bo referendum tylko na pozór nadaje się do rozstrzygania wszystkich dylematów. Analiza doświadczeń – naszych i innych krajów – pokazuje, że tylko niektóre sprawy nadają się do tego, żeby je z sensem poddawać pod referenda.
Czyli które?
Takie, w których nie wiadomo, jakie będzie rozstrzygnięcie, a sprawy nie da się rozstrzygnąć inaczej. Na dodatek takie, w których nikt wyniku referendum nie będzie podważał i, oczywiście, pod...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
