Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Nikt go nie kocha, ale Warszawa go potrzebuje

16 maja 2026 | Plus Minus | Paweł Zarychta

W miarę przewidywalny i zorientowany na wspólne bezpieczeństwo partner w Niemczech jest dla Polski strategicznym atutem. Przy całym krytycyzmie i podejrzliwości wobec działań zachodniego sąsiada, warto docenić to, co przez rok swoich rządów zrobił Friedrich Merz.

W przedpołudnie 6 maja 2025 r. wszystko było gotowe na zaprzysiężenie nowego kanclerza Niemiec. Dzień wcześniej, po wielomiesięcznych negocjacjach, partie CDU/CSU i SPD – zwycięzcy przyspieszonych wyborów parlamentarnych – z ulgą podpisały prawie 150-stronicową umowę koalicyjną. Podzielono resorty i zapowiedziano ostateczny koniec ery Olafa Scholza. Realizacja dalszego scenariusza wydała się już tylko formalnością. Prezydent federalny Frank-Walter Steinmeier wręczy w pałacyku Bellevue akt powołania, potem uroczysta przysięga na oryginał niemieckiej konstytucji z 1949 r.

Tymczasem polityczny Berlin obiegła sensacyjna wiadomość: Merz przegrał właśnie tajne głosowanie w Bundestagu – do wymaganej większości zabrakło mu aż sześciu głosów. Dla tego przyzwyczajonego do sukcesów 69-letniego prawnika, byłego menedżera i finansisty było to coś więcej niż tylko polityczne upokorzenie. W tym krytycznym momencie ujawnił się nie tylko brak wyraźnego poparcia oraz lojalności ze strony własnego zaplecza. Patrząc z dzisiejszej perspektywy, była to także swoista wróżba, że Merz nie będzie liderem, na jakiego czekają Niemcy, a ambitne plany reform i zmian, jakie zapowiadał z wielką pewnością siebie w kampanii wyborczej, okażą się trudne do zrealizowania.

Po roku wiele wskazuje na to, że obawy te nie były bezpodstawne. W kolejnym...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13479

Wydanie: 13479

Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij