Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Nikt go nie kocha, ale Warszawa go potrzebuje

16 maja 2026 | Plus Minus | Paweł Zarychta
Cieniem na roku rządów Friedricha Merza kładzie się nierozwiązywana kwestia zadośćuczynienia dla ostatnich polskich ofiar niemieckich zbrodni z lat 1939-1945. Zwracał na to uwagę premier Donald Tusk (na zdjęciu obaj politycy 7 maja 2025 r. podczas wizyty nowego kanclerza w Warszawie)
autor zdjęcia: Damian Lemański/Bloomberg
źródło: Rzeczpospolita
Cieniem na roku rządów Friedricha Merza kładzie się nierozwiązywana kwestia zadośćuczynienia dla ostatnich polskich ofiar niemieckich zbrodni z lat 1939-1945. Zwracał na to uwagę premier Donald Tusk (na zdjęciu obaj politycy 7 maja 2025 r. podczas wizyty nowego kanclerza w Warszawie)

W miarę przewidywalny i zorientowany na wspólne bezpieczeństwo partner w Niemczech jest dla Polski strategicznym atutem. Przy całym krytycyzmie i podejrzliwości wobec działań zachodniego sąsiada, warto docenić to, co przez rok swoich rządów zrobił Friedrich Merz.

null

W przedpołudnie 6 maja 2025 r. wszystko było gotowe na zaprzysiężenie nowego kanclerza Niemiec. Dzień wcześniej, po wielomiesięcznych negocjacjach, partie CDU/CSU i SPD – zwycięzcy przyspieszonych wyborów parlamentarnych – z ulgą podpisały prawie 150-stronicową umowę koalicyjną. Podzielono resorty i zapowiedziano ostateczny koniec ery Olafa Scholza. Realizacja dalszego scenariusza wydała się już tylko formalnością. Prezydent federalny Frank-Walter Steinmeier wręczy w pałacyku Bellevue akt powołania, potem uroczysta przysięga na oryginał niemieckiej konstytucji z 1949 r.

Tymczasem polityczny Berlin obiegła sensacyjna wiadomość: Merz przegrał właśnie tajne głosowanie w Bundestagu – do wymaganej większości zabrakło mu aż sześciu głosów. Dla tego przyzwyczajonego do sukcesów 69-letniego prawnika, byłego menedżera i finansisty było to coś więcej niż tylko polityczne upokorzenie. W tym krytycznym momencie ujawnił się nie tylko brak wyraźnego poparcia oraz lojalności ze strony własnego zaplecza. Patrząc z dzisiejszej perspektywy, była to także swoista wróżba, że Merz nie będzie liderem, na jakiego czekają Niemcy, a ambitne plany reform i zmian, jakie zapowiadał z wielką pewnością siebie w kampanii wyborczej, okażą się trudne do zrealizowania.

Po roku wiele wskazuje na to, że obawy te nie były bezpodstawne....

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13479

Wydanie: 13479

Zamów abonament