Polska biernością stoi
Kryzys relacji między państwem a obywatelem nie leży wyłącznie po stronie uchylającego się od obowiązków społeczeństwa, lecz jest przede wszystkim winą samego państwa.
null
W ostatnim czasie debata publiczna rozgorzała na skutek zbiórki przeprowadzonej przez influencera Łatwoganga, podczas której zebrano ponad 250 mln zł na rzecz fundacji Cancer Fighters. Nie brakowało głosów twierdzących, że „polska służba zdrowia stoi zbiórkami”. To oczywiście nie jest prawda, ale pytanie, które należy w związku z tym zadać, brzmi: skąd bierze się tak silna niechęć Polaków do publicznej służby zdrowia i finansowania jej z naszych podatków? I dlaczego tak bardzo nienawidzimy państwa i jego instytucji?
Zbiórka Łatwoganga otwiera bowiem serię pytań, które dotykają sedna problemu nie tylko w sprawie funkcjonowania publicznej służby zdrowia, ale może przede wszystkim dotyczą natury narodu polskiego oraz naszej zakorzenionej mentalności w podejściu do instytucji państwowych.
Nie ma na te pytania prostych odpowiedzi, a z pewnością nie ma takich, które zostaną zaakceptowane przez większość Polaków. Pokuszę się o stwierdzenie, że sukces relacji na żywo prowadzonej przez Łatwoganga, a także zbiórki na rzecz fundacji Cancer Fighters w istocie obraża większość naszego społeczeństwa.
Sarmacka spuścizna
Aby w pełni zrozumieć tę awersję naszego narodu do instytucji państwowych i płacenia na ich rzecz podatków, musimy...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
