Magyar usuwa prezydenta
Szef węgierskiego rządu zapowiedział, że parlament przyjmie ustawę, która przedwcześnie zakończy kadencję głowy państwa Tamása Sulyoka.
Péterowi Magyarowi nie można zarzucić braku konsekwencji. W wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” w trakcie swojej pierwszej zagranicznej wizyty w roli premiera w Warszawie 22 maja mówił: „Mamy teraz bardzo silny mandat, większość konstytucyjną. Jest to więc inna sytuacja niż w Polsce. Nasza pozycja jest lepsza. Mam silniejszy mandat, ale też większą odpowiedzialność wobec narodu węgierskiego i naszego ukochanego kraju. Musimy zmienić węgierską konstytucję i to zrobimy. Być może już za dwa tygodnie. Ale to będzie tylko pierwszy krok. Musimy także wysłać bardzo daleko marionetki Orbána, w tym prezydenta, przewodniczącą Trybunału Konstytucyjnego i prokuratora generalnego. Oni wszyscy byli częścią reżimu. A naród węgierski głosował nie tylko za zmianą rządu, ale raczej za zmianą reżimu. Więc to jest inny układ niż w Polsce”.
Orbán już nie wróci
Mimo presji ze strony Magyara, prezydent Tamás Sulyok od tego czasu odmawiał złożenia mandatu. W sobotę w...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
