Pamięć murem podzielona
11 lipca premier Donald Tusk zapowiedział upamiętnienie z imienia i nazwiska ofiar ludobójstwa na Wołyniu. Znajduję metaforę w tym, że w formie muru. Myślę to, co Michał Łuczewski wyraził w Klubie Jagiellońskim: boli, bo tak bardzo chciałam, żeby było między nami inaczej. Ale nie będzie i musimy myśleć o tym, jak mimo tego mają wyglądać nasze relacje.
Jest poniedziałek, otwieram jeden z portali społecznościowych, gdzie wita mnie wpis lewicowego publicysty: jest dumny z chargé d'affaires Polski w Kijowie Piotra Łukasiewicza. Jego post lajkuje mieszkający od wielu lat w Polsce ukraiński dziennikarz. „Pochylając głowę nad polskimi ofiarami przemocy ukraińskiej na Wołyniu, nie mogę nie wspomnieć o ukraińskich ofiarach przemocy państwa polskiego na terenach dawnej II Rzeczpospolitej (…) Nie tworzę jednak symetrii, ani nie stawiam znaku równości między liczbami i jakością cierpień. Mówię po prostu, że pamiętamy i musimy pamiętać o przeszłości i o tym, co w tej przeszłości było wstydliwe i niegodne” – w 83. rocznicę Zbrodni Wołyńskiej powiedział Łukasiewicz....
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)