Spadkodawcy miewają też kredyty
Prawo nie daje nam możliwości świadomego podjęcia decyzji o przyjęciu lub odrzuceniu spadku. Tajemnice zmarłego chroni tajemnica bankowa. Rzecznik finansowy widzi potrzebę lepszego wyważenia praw w tym obszarze.
Powszechność zaciągania kredytów i pożyczek przekłada się na wzrost liczby zadłużonych spadków. Jak pisała niedawno „Rzeczpospolita” odrzucenie spadku, czynność, której kiedyś notariusze dokonywali sporadycznie, dziś zdarza się na co dzień. Adwokat dr Tomasz Henclewski z poznańskiej kancelarii Henclewski Wyjatek zwraca uwagę, że spadkobiercy chcieliby przed podjęciem decyzji o przyjęciu lub odrzuceniu spadku móc sprawdzić, czy zmarły nie zostawił długu.
– Moi klienci odwiedzili bank, w którym zmarła mama miała konto, z pytaniem, czy nie został dług. Odmówiono im informacji. Wahali się, ale zdecydowali się spadek przyjąć. Gdy z notarialnym poświadczeniem dziedziczenia wrócili do banku, poinformowano ich o kredycie hipotecznym i obciążonych kartach kredytowych. W sumie było to kilkaset tysięcy złotych. Pracownik banku poinformował ich też, że ponieważ kredyt nie był obsługiwany od trzech miesięcy, czyli od śmierci matki, bank wyśle im następnego dnia wezwanie do jego natychmiastowej spłaty. To nie jest odosobniony przypadek. Coraz więcej osób zgłasza się do nas z tego typu problemami – mówi mec. Henclewski.
Jakąś ochronę daje ograniczenie przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza, czyli do wysokości aktywów, ale to nie jest rozwiązanie problemu, gdyż odziedziczony majątek może składać się z np. nieruchomości, a wierzyciele oczekują...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)