Gminy powinny decydować o zasadach najmu krótkoterminowego
Turystyka jest jednym z filarów gospodarki Pomorza i przynosi korzyści wielu mieszkańcom oraz przedsiębiorcom, ale nie może odbywać się kosztem jakości życia osób, które na co dzień tu mieszkają – mówi Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego.
Panie marszałku, połowa wakacji za nami. Czy to będzie dobry sezon turystyczny na Pomorzu, czy jednak pogoda jak zwykle pokrzyżowała plany gości?
Choć pogoda w lipcu bywała kapryśna, nie oznacza to słabego sezonu. Wręcz przeciwnie. Pomorze odwiedzają turyści, którzy wiedzą, że nasze wybrzeże ma do zaoferowania znacznie więcej niż tylko plażowanie. Coraz większym zainteresowaniem cieszą się koncerty, festiwale, wydarzenia kulturalne, a także aktywny wypoczynek: wycieczki rowerowe, spływy kajakowe czy żeglowanie po Zatoce Gdańskiej, Pętli Żuławskiej i pomorskich jeziorach.
To widać choćby po obłożeniu hoteli, które w wielu miejscach przekracza 80 proc. Oczywiście część obiektów noclegowych jest bardziej uzależniona od pogody i rezerwacji last minute, ale liczymy, że sierpień będzie bardziej słoneczny.
Ten sezon jest już stracony, jeśli chodzi o nowe przepisy dotyczące najmu krótkoterminowego. Pana zdaniem – jako wieloletniego samorządowca, ale także mieszkańca Pomorza – wspólnoty mieszkaniowe czy spółdzielnie powinny mieć wpływ na to, czy w danym budynku znajdują się lokale pod taki najem, czy też nie? I dlaczego?
Ten temat wymaga rozsądnego wyważenia. Turystyka jest jednym z filarów gospodarki Pomorza i przynosi korzyści wielu mieszkańcom oraz przedsiębiorcom, ale nie może odbywać się kosztem jakości życia osób,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
