Oczami bezbronnych
„Najwyższą cenę powstańczego zrywu zapłacili cywile. To oni stracili fundamenty swojego życia, ale gdy czasem ośmielali się skarżyć, słyszeli, że »nie o domy tu chodzi, lecz o wolność«” – opowiada Nina Majewska-Brown, autorka książki „Moja ukochana Warszawa. Wspomnienia z Powstania Warszawskiego”.
W swojej najnowszej książce „Moja ukochana Warszawa. Wspomnienia z Powstania Warszawskiego” oddaje pani głos cywilom, świadkom sierpniowego zrywu. Jest to sytuacja o tyle niestandardowa, że przeważnie patrzymy na to z perspektywy powstańców. Dlaczego zdecydowała się pani skierować tym razem uwagę na ludność cywilną? Czy pani publikację można odczytać jako kontynuację drogi otwartej w literaturze przez Mirona Białoszewskiego – jako słuchanie tych, którzy nie bili się z bronią w ręku, ale walczyli po prostu o przeżycie?
Oddaję głos cywilom, bo to oni zapłacili najwyższą cenę powstańczego zrywu. Nikt ich nie uprzedził, nie zapytał o zdanie ani nie poinstruował, co mają robić. Powstanie spadło na nich jak grom z jasnego nieba. W pierwszych numerach „Kuriera Powstańczego” umieszczano, co prawda, różne zalecenia i wytyczne, np. o gromadzeniu wody, unikaniu „gołębiarzy”, oddawaniu koców powstańcom, itp. Jednak nie znajdziemy ani jednego słowa o tym, co mają zrobić zwykli mieszkańcy, aby ochronić siebie i swoje rodziny. Co mają począć seniorzy, rodziny z dziećmi, kobiety w ciąży, chorzy i niepełnosprawni… długo by tu wymieniać. Pozostawieni sami sobie cywile musieli toczyć w zrujnowanej Warszawie walkę o życie. Zazwyczaj mówimy i pamiętamy o tych, którzy walczyli,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

