Francję gniecie dług
Zadłużenie kraju i koszty jego obsługi rosną lawinowo. A politycy nawet nie myślą, by to zmienić.
Na osiem miesięcy przed wyborami prezydenckimi nikt nie mówi nad Sekwaną o zaciskaniu pasa. Tymczasem zobowiązania Francji przekroczyły 3,5 bln euro, czyli 118 proc. PKB. Tylko Grecja i Włochy mają w UE większe długi w stosunku do PKB.
Emmanuel Macron starał się pobudzić gospodarkę, obcinając podatki i zwiększając subwencje, szczególnie po covidzie i kryzysie energetycznym po inwazji Ukrainy. O reformach strukturalnych i ograniczeniu wydatków nie myślał.


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)