Wyborcza gra podatkami
W projekcie czuje się logikę arkusza kalkulacyjnego. Widać, że propozycje zmian poprzedzono precyzyjną analizą, jak skompensować ulgi dla klasy średniej przychodami głównie od firm.
W sprawie podatków rząd nie miał wyjścia. Musiał przygotować pakiet zmian. Tak mocna była presja. I to ze wszystkich kierunków. Zmian domagał się prezydent, opozycja, a nawet opozycja wewnętrzna z niezwykle konsekwentną Katarzyną Pełczyńska-Nałęcz, która z poniesienia progu podatkowego uczyniła polityczny sztandar. Zarazem ani prezydent, ani opozycja nie odpowiadają za realizację budżetu, bilans przychodów i wydatków. Dlatego tak łatwo im rzucać obietnice, domagać się zmian i bić w duet Tusk–Domański, polityków, których odpowiedzialność za równowagę budżetową jest realna.
Należy też przyjąć za pewnik, że presję na premiera wywarły sondaże, ostatnio coraz mniej przychylne dla rządów koalicji. Ale i tu trzeba dodać, że w sondażach zawsze...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)