Warunki w więzieniach są lepsze
Osadzonych jest zdecydowanie mniej niż za czasów ministra Zbigniewa Ziobry. Zmieniamy filozofię więziennictwa – mówi „Rzeczpospolitej” Maria Ejchart, wiceministra sprawiedliwości.
Więzienie to nie eksperyment – są to słowa, które powtarza pani w ostatnim czasie w mediach społecznościowych wielokrotnie. To zapewne nawiązanie do telewizyjnego show, w którym influencerzy wcielają się w rolę więźniów w pozorowanym zakładzie karnym. Nie spodobał się pani ten program?
Nie spodobał mi się, bo z odbywania kary pozbawienia wolności nie należy żartować. Zwłaszcza jeżeli ktoś nie wie, jak jest w więzieniu. W ten sposób ośmiesza się instytucję i lekceważy sam fakt odbywania kary za przestępstwo. Do nagrania i umieszczenia w mediach społecznościowych pierwszych krótkich filmów rzeczywiście zainspirował mnie ten program, szybko jednak uznaliśmy, że warto kontynuować tę serię, by pokazać rzeczywistość więzienną taką, jaką ona jest i to, z czym wiąże się odbywanie kary.
Pani poprzednik Michał Woś z PiS zwykł mawiać, że więzienie to nie jest sanatorium. Krytykowała pani takie podejście do więziennictwa i po dojściu do władzy obecnej koalicji zapowiedzieliście gruntowne zmiany. Co zmieniło się zatem w zakładach karnych przez te dwa i pół roku?
Więzienia się zmieniły, bo przede wszystkim zmieniła się filozofia więziennictwa. Inaczej szkolimy funkcjonariuszy, stawiając na ochronę dynamiczną, na poprawę bezpieczeństwa i humanitarne, a nie represyjne, podejście do więźnia. Poprawiają się warunki, w których przebywają...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
