Drogie paliwo. Gdzie linie szukają pieniędzy
Likwidacja nierentownych połączeń, ograniczenie floty, dobieranie się do przywilejów klasy biznes – tak przewoźnicy starają się zrekompensować sobie wzrost kosztów paliwa.
Jak ujawnił wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak, w przypadku LOT-u paliwo będzie stanowiło w br. 40 proc. wszystkich kosztów przewoźnika. A to oznacza, że linia wyda na nie o miliard złotych więcej, niż miała to zapisane w budżecie. Dlatego teraz LOT, który raczej nigdy nie był znany z rozrzutności, ogląda każdą wydawaną złotówkę.
Niemiecka Lufthansa właśnie poinformowała o drastycznym spadku zysku w II kwartale 2026 r., który zmniejszył się z 870 mln euro rok temu do 383 mln euro. Marża operacyjna zjechała z 8,4 proc. do niespełna 3,4 proc. Carsten Spohr, prezes Grupy LH, przyznał, że podniesienie cen biletów nie zrównoważyło wzrostu wydatków na paliwo. Stąd konieczność szukania pieniędzy gdzie tylko się da. Także w cięciu przywilejów pasażerów klasy biznes, a nawet pierwszej, którzy za niektóre udogodnienia będą musieli dodatkowo dopłacać. Od tych dopłat zwolnieni...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
