Idźcie, ludzie kochani, na „Kandydatów śmierci”
Być może deklaracja „nie oglądam polskiego kina” pada dziś rzadziej niż kiedyś, ale wciąż jest moim zdaniem obciachowa.
Nie będę udawać: nie oglądam każdego filmu i są reżyserzy, których omijam szerokim łukiem, ale najpiękniejsze chwile w kinie przeżyłam w tym roku dzięki polskim produkcjom. Chodzi mi o reżyserski debiut Emi Buchwald – „Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej” (dla mnie – objawienie) oraz dokument Macieja Cuske „Kandydaci śmierci”. Pierwszy film miał premierę 13 marca. Nie będzie więc łatwo zobaczyć go w kinie. Drugi właśnie do nich wszedł, a ten felieton jest po to, abym mogła na...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)