Inwestycje narażone na niewypały
Nie wszystkie z szumnych zapowiedzi inwestycji zostaną zrealizowane. Kluczowe są zamówienia Wojska Polskiego.
Polski przemysł obronny obecnie realizuje co najmniej kilka poważnych inwestycji. Spółki Polskiej Grupy Zbrojeniowej budują infrastrukturę m.in. pod platformy gąsienicowe w Bumarze Łabędy, związaną z amunicją 155 mm w skarżyskim Mesko czy bydgoskim Nitrochemie. Niedawno powstała także nowa hala w PGZ Stoczni Wojennej. Tylko te inwestycje mają wartość ok. 4 mld zł. Z kolei prywatna Grupa WB wspólnie z Hanwha Aerospace w Gorzowie Wielkopolskim tworzą zakład do produkcji pocisków CGR-080, które będą zasilać zestawy artylerii rakietowej K-239 Chunmoo. To kolejne 2 mld zł.
Co łączy te projekty? Fakt, że budowana jest infrastruktura, żeby zrealizować konkretne, już zawarte umowy z Wojskiem Polskim. I tak gliwicki Bumar przygotowuje się pod montaż ponad 60 czołgów K2PL i obsługę co najmniej 360 czołgów K2, które w sumie do 2030 r. będą służyć naszej armii. Zanim PGZ otrzymała 2,4 mld zł z Funduszu Inwestycji Kapitałowych Ministerstwa Aktywów Państwowych na budowę zdolności do produkcji amunicji 155 mm, zawarła gigantyczny kontrakt na dostawę prawie 300 tys. sztuk tych pocisków. Zresztą na tym się nie...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
