Dym nad Omskiem obnaża mit potęgi Rosji
Rosja od czterech i pół roku prowadzi wojnę, do której nie była przygotowana – ani militarnie, ani gospodarczo. Kreml każdego dnia „przepala” na wojnę kwoty porównywalne z rocznymi budżetami całych republik – pisze rusycysta.
W łaśnie minęło cztery i pół roku od rozpętania wojny w Ukrainie. Coraz trudniej zaprzeczyć, że Rosja była do niej od samego początku zupełnie nieprzygotowana. Dotyczy to zarówno jej wojsk – blisko 200-tysięcznej armii, od razu napierającej od 24 lutego 2022 r. na sześciu kierunkach frontu i zabezpieczającej równocześnie własne tyły. To drugie odbija się dziś tak „widowiskowo” płomieniami pożarów i kłębami dymu nad Rosją, wzdłuż i wszerz, za sprawą ukraińskich ataków dronowych – sięgających od Petersburga, oddalonego od granicy z Ukrainą o blisko 900 km, aż po Omsk na Syberii Zachodniej, leżący już 2,5 tys. km od napadniętej Ukrainy. Te dwa rosyjskie miasta dzieli w linii prostej 2700 km – dystans porównywalny z odległością z Warszawy do Teheranu.
Mnie jednak – jako literaturoznawcy i historykowi z zamiłowania – takie ogromne geograficzne przestrzenie kojarzą się w pierwszym rzędzie z młodym Fiodorem Dostojewskim. To właśnie w Petersburgu, 22 grudnia 1849 r. (3 stycznia 1850 r. według kalendarza gregoriańskiego), na Placu Siemionowskim, po wyroku za udział w spisku pietraszewców, ustawiono go wraz z pozostałymi skazańcami przed plutonem egzekucyjnym i dopiero w ostatniej chwili, gdy więźniowie czekali już na śmiertelne strzały, odczytano carskie ułaskawienie, zamieniające karę śmierci na cztery lata katorgi. Zakuty w kajdany 28-letni pisarz odbył wówczas kilkutygodniową...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
