Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Dym nad Omskiem obnaża mit potęgi Rosji

25 sierpnia 2026 | Opinie | Grzegorz Przebinda
autor zdjęcia: mat. pras.
źródło: Rzeczpospolita

Rosja od czterech i pół roku prowadzi wojnę, do której nie była przygotowana – ani militarnie, ani gospodarczo. Kreml każdego dnia „przepala” na wojnę kwoty porównywalne z rocznymi budżetami całych republik – pisze rusycysta.

W łaśnie minęło cztery i pół roku od rozpętania wojny w Ukrainie. Coraz trudniej zaprzeczyć, że Rosja była do niej od samego początku zupełnie nieprzygotowana. Dotyczy to zarówno jej wojsk – blisko 200-tysięcznej armii, od razu napierającej od 24 lutego 2022 r. na sześciu kierunkach frontu i zabezpieczającej równocześnie własne tyły. To drugie odbija się dziś tak „widowiskowo” płomieniami pożarów i kłębami dymu nad Rosją, wzdłuż i wszerz, za sprawą ukraińskich ataków dronowych – sięgających od Petersburga, oddalonego od granicy z Ukrainą o blisko 900 km, aż po Omsk na Syberii Zachodniej, leżący już 2,5 tys. km od napadniętej Ukrainy. Te dwa rosyjskie miasta dzieli w linii prostej 2700 km – dystans porównywalny z odległością z Warszawy do Teheranu.

Mnie jednak – jako literaturoznawcy i historykowi z zamiłowania – takie ogromne geograficzne przestrzenie kojarzą się w pierwszym rzędzie z młodym Fiodorem Dostojewskim. To właśnie w Petersburgu, 22 grudnia 1849 r. (3 stycznia 1850 r. według kalendarza gregoriańskiego), na Placu Siemionowskim, po wyroku za udział w spisku pietraszewców, ustawiono go wraz z pozostałymi skazańcami przed plutonem egzekucyjnym i dopiero w ostatniej chwili, gdy więźniowie czekali już na śmiertelne strzały, odczytano carskie ułaskawienie, zamieniające karę śmierci na cztery lata katorgi. Zakuty w kajdany 28-letni pisarz odbył wówczas kilkutygodniową...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Brak okładki

Wydanie: 13563

Spis treści
Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij