Niewidzialny kryzys Tuska
Jesteśmy świadkami fatalnego czasu dla rządzącej koalicji. Problemem są nie tylko kolejne afery, ale też brak wyrazistych postaci oraz doraźność różnych pomysłów premiera – pisze sekretarz redakcji Klubu Jagiellońskiego.
Trwa kryzys wokół kandydatury Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego. Nawet najzajadlej antypisowski poseł Nowej Lewicy Tomasz Trela stwierdził w Radiu Zet, że wprawdzie on nic przeciwko Berkowi jako takiemu nie ma, ale skoro mowa o byłym ministrze, to „ja bym doradzał na tym etapie, żebyśmy swojego zdania w Lewicy nie zmieniali i byli w tym zakresie konsekwentni, żeby głosować przeciw”. To wbrew pozorom niebłaha deklaracja, bo jeśli koalicjanci sprzeciwią się eksministrowi w fotelu sędziego TK, kandydatura może upaść. A wtedy nici z „planu”.
Tusk mruga okiem do Silnych Razem
„Minister Berek jest mistrzem, jeśli chodzi o koordynację działań różnych osób i egzekwowanie tego, do czego się zobowiązujemy” – powiedział Donald Tusk podczas konferencji prasowej, na której potwierdził, że jego dotychczasowa prawa ręka będzie ubiegać się o stanowisko w instytucji mieszczącej się przy Alei Szucha.
Medialni i polityczni kibice tego pomysłu przekonują, że szef rządu ma plan i nawet jeśli go nie zdradza, to należy ufać, że taki plan istnieje i jest przemyślany. Gwoli sprawiedliwości, owi kibice stanowią mniejszość, a większość autorytetów prawniczych obozu liberalnego – z takimi twardogłowymi jak prof. Marek Safjan na czele – pomysł Tuska skrytykowała. Jak bowiem celnie wskazuje dr Marcin Szwed, „nie da się uporządkować sytuacji w sądach za pomocą jakichś planów B”, co...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
