Kto zasypie przepaść
POKOLENIA
Młodzi gniewni, strasznie źli
Kto zasypie przepaść
TADEUSZ WOJCIAK
z buffalo
Leniwi, gburowaci, nieodpowiedzialni. Oto jak starsi Amerykanie określają swoją młodzież. Nie znajdują innych słów. Napięcie między pokoleniami jest oczywiste, zauważalne pod dachem rodzinnego domu, w szkole i na ulicy. Czasy beatników, Jamesa Deana, a potem hipisów, palaczy "trawy" i naśladowców stylu życia stonesów dziś wydają się cichym przedszkolem dla wyjątkowo grzecznych dzieci.
Potwierdzają to dwa badania ankietowe, przeprowadzone wśród dorosłych imłodych Amerykanów w odstępie dwóch lat. Trzeba od razu zauważyć, to młodych oceniają ich rodzice z pokolenia "baby boomers", reprezentanci powojennego wyżu demograficznego. Nigdy nie należeli do świętych. To przecież oni pierwsi zbuntowali się przeciwko dorosłym, zapuścili włosy, wpięli w nie kwiaty, uprawiali wolną miłość, pieszo pielgrzymowali na festiwale w Woodstocku i Monterey.
Są więc tolerancyjni, a mimo to nie potrafią racjonalnie objąć bezmiaru zła, którym nasiąkają dziś najmłodsi. Siedem dziesiątych respondentów dostrzega wyjątkowo dziką naturę...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)