Kapelusze na głowy
Kapelusze na głowy
FOT. JAKUB OSTAŁOWSKI
Rocznik 1959. Absolwent Wydziału Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego. W latach 1980 - 1982 przewodniczący NZS. W drugiej połowie lat osiemdziesiątych uczestnik Ruchu "Wolność i Pokój". W wieku lat trzydziestu został wiceprzewodniczącym Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego. Za rządu Hanny Suchockiej był szefem Urzędu Rady Ministrów. Wcześniej należał do Unii Wolności, teraz jest członkiem Stronnictwa Konserwatywno - Ludowego. Poseł z list AWS. W swoim okręgu wyborczym, w Krakowie, dostał 50 tysięcy głosów. Przewodniczy Sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych.
Czy chciałby pan żyć w latach trzydziestych?
- W ciągu ostatnich dwóch stuleci, im wcześniej, tym lepiej. Ponieważ pod koniec XVIII wieku pojawiły się już pewne udogodnienia cywilizacyjne, ale nie zaczęły jeszcze nad wszystkim dominować przejawy masowości: w kulturze, w zachowaniach społecznych, w polityce. Tak, lata trzydzieste mogłyby być. Zwłaszcza że moja świętej pamięci mama przedstawiała mi te lata absolutnie jako "wiek złoty". I jestem pod wpływem legendy tych lat wyniesionej z domu.
Pytając o lata trzydzieste, chciałam poruszyć bardzo poważną sprawę kapeluszy. Wówczas właściwie wszyscy mężczyźni, bez względu na porę roku,...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
