Odrzut z eksportu
Odrzut z eksportu
Swego czasu jakaś firma z Finlandii sprowadzała tam samochody marki Fiat 125 p. "Fińską" serię tych aut montowano staranniej i trzeba było protekcji i układów, by jeździć takim wozem w Warszawie.
Czytelniczka "Gazety Wyborczej" zwierza się z upokorzenia, jakiego doznała w podstołecznej Baniosze. Strasznie brudno tam było na przystanku autobusowym, więc najadła się wstydu jako Polka, bo trafiła do Baniochy ze swoimi zagranicznymi, jak podkreśla, gośćmi. Czytelnika "Życia Warszawy" oburza nieodpowiednie, jego zdaniem, zachowanie kasjerek na Dworcu Centralnym, wymagające krytyki dlatego - pisze - że "muszą je dostrzegać liczni tam obcokrajowcy". Pełno jest w prasie takich listów, gorzkich uwag w programach telewizyjnych i radiowych, a autorami wszystkich kieruje przeświadczenie, iż troską władz oraz obywateli powinno być takie urządzenie życia w Polsce, by odwiedzający ją cudzoziemcy...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)