Premia lepsza niż nic
Premia lepsza niż nic
Książeczki mieszkaniowe zakładali rodzice dzieciom, by zapewnić im w dorosłym życiu dach nad głową. Nie wiedzieli jednak, że oszczędności tak się zdewaluują, iż za sam wkład (bez premii) będzie można kupić metr mieszkania, a niekiedy tylko wycieraczkę przed drzwi.
Książeczek mieszkaniowych jest około trzech milionów. Gdyby ich właściciele chcieli wyjąć zgromadzone na nich wkłady, otrzymaliby kilkaset czy najwyżej kilka tysięcy złotych. Toteż nikt książeczek nie likwiduje, lecz czeka na okazję, by wziąć premię gwarancyjną. Wynosi ona przeciętnie 6-7 tys. zł. W najlepszym razie można dziś za to kupić kilka metrów kwadratowych mieszkania. Lepsze to jednak niż nic.
O premię mogą się ubiegać ci z książeczkami...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)