Na ścisłej diecie
Bydgoszcz musi zrezygnować z większości inwestycji, żeby zapłacić nauczycielom. - Rozwój miasta będzie zahamowany - alarmują jego władze.
W najbliższą środę bydgoscy radni będą mieli twardy orzech do zgryzienia. Muszą zdecydować, czy radykalnie ograniczyć inwestycje w mieście. Cięcia dotkną prawie wszystkie dziedzin: kultury, sportu, dróg i oświaty. Powód? Miasto potrzebuje 38 milionów złotych na wypłatę wyrównań nauczycielom. Zdecydowano, że część sumy władze pożyczą. Resztę, czyli 8,5 miliona złotych, trzeba wygospodarować z miejskiego budżetu. Podczas czwartkowej konferencji...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)